niedziela, 25 marca 2012

Troszkę nowości:)

Za nami kolejny piękny, słoneczny weekend. Można powiedzieć, że pogoda nas rozpieszcza, chociaż dzisiaj w Warszawie wiał dość chłodny wiatr. W związku z tym, że termometry pokazują już dość optymistyczną temperaturę, nareszcie można zrzucić z siebie ciepłe kurtki i kozaki. Lubię zimę, ale to ubieranie się "na cebulę" z czasem staje się męczące.
Dzisiejszy wolny dzień postanowiłam przeznaczyć na małe tourne po sklepach. Plan był prosty, kupić sukienkę i spodnie do noszenia na co dzień do pracy. Niestety, a może stety ten prosty plan uległ małej modyfikacji. Do domu wróciłam z 3 parami butów i letnią sukienką. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem bardzo zadowolona z dzisiejszych zakupów.
A oto co mi się udało upolować.

Sukienka: House

 Balerinki: H&M 

A oto coś na co czekałam już od ponad tygodnia:)


niedziela, 18 marca 2012

Czarno-białe cudeńko:)

W związku z tym, iż ostatnio przybyło mi obowiązków, nie mam czasu dodawać tak często nowych postów jak bym chciała. W miarę moich możliwości postaram się jednak zaglądać tutaj jak najczęściej. Dzisiejszy post miał być poświęcony mancurowi hybrydowemu, na który wybrałam się w piątek. Niestety, albo moje paznokcie nie tolerują tego typu "zabiegu" albo został on źle wykonany, ponieważ już dzisiaj nie ma śladu po lakierze, który został nałożony na moje paznokcie ( a teoretycznie powinien się utrzymać ok. 14 dni).
Przybliżę Wam może na czym polega manicure hybrydowy. Na wcześniej opiłowane i spolerowane paznokcie nakłada się lakier w kolorze w jaki sobie wybierzecie a następnie pokrywa się go utwardzaczem. Każdą z warstw utwardza się za pomocą lampy UV. Zaletą tego typu manicuru jest to, iż paznokcie wyglądają naturalnie, kolor jest żywszy i bardziej lśniący i przede wszystkim nie odpryskuje się. Aby usunąć stylizację, należy udać się do kosmetyczki, która zmyje lakier za pomocą płynu na bazie acetonu. 
Podejrzewam, że w moim przypadku coś poszło nie tak, gdyż bez użycia zmywacza i bez żadnej szkody dla paznokci, ściągnęłam lakier jak naklejki.
Aby ta notka nie była tak do końca nastawiona na narzekanie, pochwalę się Wam moim nowym nabytkiem. Na sukienkę w stylu La Mani polowałam od jakiegoś czasu i wreszcie się udało:)
Pochwalę się Wam także, moimi dwiema nowymi torbami z filcu. Są to dzieła mojej mamy i moje:)

poniedziałek, 5 marca 2012

Nowe inspiracje

Tak jak obiecałam, odkrywam przed Wami wieczko pudełeczka, które nie tak dawno pokazałam:)

A oto moje nowe dzieła, wykonane na specjalne zamówienie. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale podobało się i sprawiło radość, a to chyba najważniejsze:)



niedziela, 26 lutego 2012

Lakieromania

Zima nas nie rozpieszcza. Pogoda oferuje nam niezłe zawirowania. Szary krajobraz za oknem, aż prosi o odrobinę koloru. Jeśli nie jesteście przekonani do noszenia mocno kolorowych ubrań zimą, może warto zaszaleć z kolorem na paznokciach?
Osobiście używam lakierów marki Golden Rose (KLIK). Z tego co wiem, w Warszawie znajduje się tylko jeden sklep tej firmy, w którym oprócz lakierów zakupić można wszelkiego rodzaju akcesoria do paznokci oraz do makijażu. Sklepik znajduje się w Centrum Handlowym Warszawa Wileńska. Nie jest on z byt duży, ale ilość znajdujących się tam lakierów może doprowadzić o zawrót głowy. Marka oferuje buteleczki o pojemności od 5 ml do 12,5 ml. Oprócz różnego rodzaju kolorowych emalii, warto zwrócić uwagę także na odżywki i kuracje witaminowe, które poprawią stan płytki paznokcia. Firma Golden Rose nie odstaje asortymentem od innych firm kosmetycznych i w swojej ofercie posiada także modne obecnie lakiery matowe oraz tzw. graffiti lub crack nail. Nowością są lakiery magnetyczne z dołączonym magnesem, który zapewni niepowtarzalny wzór na paznokciach.
W sklepie Golden Rose za lakiery kolorowe zapłacicie w zależności od pojemności od 3,20 zł do 5,50 zł. Lakiery pękające oraz matowe są nieco droższe. 
A oto moja mała kolekcja:)

 P.S. Zaplątał się tutaj jeden lakier marki Wibo (lakiery tej firmy znajdziecie w Rossmannie).
Jeśli nie macie możliwości dotarcia do wyżej wymienionego przeze mnie centrum handlowego, warto rozejrzeć w galeriach, które odwiedzacie. Firma Golden Rose posiada bowiem firmowe stoiska ustawione w alejkach sklepowych. 

Plusy:
- tanie
-wydajne
-bogactwo kolorystyki
-bogata oferta 

Minusy:
Nie wiem od czego to zależy, ale niektóre lakiery kryją bardzo dobrze, inne niestety nawet po podwójnym pomalowaniu pozostawiają dziwne smugi. 

Zapraszam do zapoznania się z ofertą GOLDEN ROSE.

środa, 15 lutego 2012

Baileys+Malibu= Doskonała kompozycja

Za oknem super zamieć:) Warszawa sparaliżowana, a drogowcy znów zaskoczeni. Mimo wszystko dobry humor mi dopisuje. 
Dzisiaj chcę Wam zaproponować przepis na pysznego drinka, który osłodzi Wam zimowe wieczory. Uprzedzam, że jest to drink dla osób które lubią wszelkiego rodzaju słodkie likiery itp. Jest to moja autorska propozycja, która powstała metodą prób i błędów. A zatem do sedna:)
Przede wszystkim potrzebujemy Baileys'a. W sklepach monopolowych dostaniecie go bez problemu. Ja jednak proponuję pokusić się o zrobienie tego pysznego likieru samemu. A oto przepis:

Składniki:
2 - 3 łyżki kawy rozpuszczalnej
250 g słodzonego mleka skondensowanego
250 ml Brandy
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
160 ml świeżej śmietanki kremówki 30%

Kawę rozpuszczamy w 2 łyżkach wrzącej wody. Mieszamy z pozostałymi składnikami: mlekiem skondensowanym, brandy, ekstraktem z wanilii, śmietanką kremówką. Dokładnie schładzamy. Przechowujemy w lodówce, w zamkniętej butelce. Likier podajemy dobrze schłodzony. 

Ten przepis jak i wiele innych znajdziecie na tym blogu: KWESTIA SMAKU

Jeśli mamy już Baileys'a, pozostaje nam tylko zmieszanie za pomocą shaker'a Malibu z mlekiem. Do kieliszka wlewamy Baileys'a, a następnie Malibu z mlekiem. Dekorujemy powstałą z Malibu mleczną pianką. 
To w jakich ilościach wlejecie oba trunki zależy już od Was. Większa ilość Baileys'a spowoduje, że drink będzie bardziej kawowy, natomiast większa ilość Malibu nada smak bardziej kokosowy.
Smacznego:)

niedziela, 12 lutego 2012

Wnętrza

Od pewnego czasu noszę się z zamiarem dokonania jakiejś małej rewolucji w moim pokoju. Mam do zagospodarowania jeszcze kilka wolnych miejsc na ścianach. Poza tym jakiś dodatkowy mebel w postaci półki lub regału doskonale uzupełnił by wnętrze mojej sypialni.
Doskonałą inspiracją wnętrzarską jest dla mnie katalog Ikei i oczywiście wszechwiedzący Internet:) W katalogu na rok 2012 znalazłam kilka bardzo ciekawych propozycji, które idealnie pasować będą do mojego pokoju.Poniżej przedstawiam Wam kilka wnętrz, które doskonale odzwierciedlają mój gust:)