niedziela, 6 maja 2012

Fioletowo mi:)

Jak Wam minął ten bardzo długi weekend? Mi w sumie bardzo dobrze, pomimo zaledwie dwóch dni wolnych:) Jutro jednak musimy wszyscy wrócić do rzeczywistości. Nawet nie chce mi się myśleć o porannym wstawaniu, więc staram się jak najlepiej wykorzystać te kilka ostatnich godzin wolnego.
Dzisiejszy post poświęcony będzie nowej buteleczce lakieru, jaka wzbogaciła moją lakierową kolekcję. Przyznam się, że kolor ten wypatrzyłam u pewnej Pani która jechała ze mną autobusem. Poszukiwania nie trwały długo. Sklep Golden Rose i jego asortyment jak zwykle mnie nie zawiódł. Zdjęcia nie oddają koloru lakieru. Na paznokciach jak i w buteleczce jest to fiolet- kolor śliwki węgierki z małymi drobinkami. Jeśli któraś z Was lubi takie barwy na paznokciach to serdecznie polecam!




niedziela, 8 kwietnia 2012

Blue

Jako maniaczka kupowania butów musiałam ostatnio zasilić moją kolekcję nową parą uroczych sandałków na obcasie. Widziałam je już dość dawno w H&M ale jakoś nie byłam do nich przekonana. Powiem szczerze, że o ich zakupie zadecydowała cena, bo uwaga zapłaciłam za nie jedyne 20 zł!! Do letniej sukienki będą idealne:)

sobota, 7 kwietnia 2012

Happy Easter

Kochani!

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia i samych pyszności na wielkanocnym stole:)

niedziela, 1 kwietnia 2012

Witamy na pokładzie...:)

Lubicie latać? Osobiście, nie miała zbyt wielu okazji, do podróżowania samolotem ale za każdym razem gdy tylko nadarzy się okazja mam wrażenie, że znalazłam się w krainie lodami i bitą śmietaną płynącej:) Podróżowanie samolotem ma w sobie coś magicznego. W niedługim czasie można znaleźć się w dość odległym zakątku świata. Lecąc nad ziemią czujemy swego rodzaju wolność a jednocześnie ograniczenie. Nasze życie bowiem, jest w rękach pilota i opiekującego się nami personelu pokładowego. Wiem, że dla niektórych nie ma nic bardziej przyjemnego od latania. Część z nas niestety utożsamia "metalowo ptaka" jedynie ze źródłem stresu. 
Piszę o tym nie bez powodu. Kilka dni temu w moje ręce wpadła książka pt. "Air Babylon" Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy ( autorem anonimowym są ludzie będący pracownikami lotniska). Opisane zostały w niej 24h "życia lotniska". Narratorem jest menedżer jednej z brytyjskich linii lotniczych, który ukazuje nam różnego rodzaju sytuacje, z jakimi spotyka się zarówno personel naziemny jak i pokładowy. Nie będę zdradzać Wam treści książki, ale mogę poręczyć, że po tej lekturze możecie zmienić swój stosunek do wszystkiego co związane z lotami pasażerskimi. 

A dla zachęty fragment książki: Najgorszy grzech stewardesy? Widoczna linia majtek. W rezultacie mnóstwo mnóstwo stewardes lata bez bielizny.

niedziela, 25 marca 2012

Troszkę nowości:)

Za nami kolejny piękny, słoneczny weekend. Można powiedzieć, że pogoda nas rozpieszcza, chociaż dzisiaj w Warszawie wiał dość chłodny wiatr. W związku z tym, że termometry pokazują już dość optymistyczną temperaturę, nareszcie można zrzucić z siebie ciepłe kurtki i kozaki. Lubię zimę, ale to ubieranie się "na cebulę" z czasem staje się męczące.
Dzisiejszy wolny dzień postanowiłam przeznaczyć na małe tourne po sklepach. Plan był prosty, kupić sukienkę i spodnie do noszenia na co dzień do pracy. Niestety, a może stety ten prosty plan uległ małej modyfikacji. Do domu wróciłam z 3 parami butów i letnią sukienką. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem bardzo zadowolona z dzisiejszych zakupów.
A oto co mi się udało upolować.

Sukienka: House

 Balerinki: H&M 

A oto coś na co czekałam już od ponad tygodnia:)


niedziela, 18 marca 2012

Czarno-białe cudeńko:)

W związku z tym, iż ostatnio przybyło mi obowiązków, nie mam czasu dodawać tak często nowych postów jak bym chciała. W miarę moich możliwości postaram się jednak zaglądać tutaj jak najczęściej. Dzisiejszy post miał być poświęcony mancurowi hybrydowemu, na który wybrałam się w piątek. Niestety, albo moje paznokcie nie tolerują tego typu "zabiegu" albo został on źle wykonany, ponieważ już dzisiaj nie ma śladu po lakierze, który został nałożony na moje paznokcie ( a teoretycznie powinien się utrzymać ok. 14 dni).
Przybliżę Wam może na czym polega manicure hybrydowy. Na wcześniej opiłowane i spolerowane paznokcie nakłada się lakier w kolorze w jaki sobie wybierzecie a następnie pokrywa się go utwardzaczem. Każdą z warstw utwardza się za pomocą lampy UV. Zaletą tego typu manicuru jest to, iż paznokcie wyglądają naturalnie, kolor jest żywszy i bardziej lśniący i przede wszystkim nie odpryskuje się. Aby usunąć stylizację, należy udać się do kosmetyczki, która zmyje lakier za pomocą płynu na bazie acetonu. 
Podejrzewam, że w moim przypadku coś poszło nie tak, gdyż bez użycia zmywacza i bez żadnej szkody dla paznokci, ściągnęłam lakier jak naklejki.
Aby ta notka nie była tak do końca nastawiona na narzekanie, pochwalę się Wam moim nowym nabytkiem. Na sukienkę w stylu La Mani polowałam od jakiegoś czasu i wreszcie się udało:)
Pochwalę się Wam także, moimi dwiema nowymi torbami z filcu. Są to dzieła mojej mamy i moje:)

poniedziałek, 5 marca 2012

Nowe inspiracje

Tak jak obiecałam, odkrywam przed Wami wieczko pudełeczka, które nie tak dawno pokazałam:)

A oto moje nowe dzieła, wykonane na specjalne zamówienie. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale podobało się i sprawiło radość, a to chyba najważniejsze:)